jak zrealizować postanowienia noworoczne?


Co zrobić, by w końcu 
zrealizować postanowienia?

 

Witajcie moi mili!
Nowy rok już na dobre się zagościł.

Niech to będzie piękny, dobry i świadomy rok.
Niech będzie zapowiedzią kolejnych żyznych lat.
Tego życzę szczerze zarówno Wam, jak i sobie samej!

Zapewne zewsząd otaczają Was różnorodne postanowienia noworoczne.
Na tę chwilę są one patetyczne i posiadają czerwony priorytet ważności.
Jednakże w większości przypadków w okolicach drugiego tygodnia stycznia większość z nich zacznie naturalnie obumierać.
Stanie się tak, gdyż dojdzie do konfrontacji założeń z rzeczywistością.

 

Dlaczego postanowienia umierają?

Dlatego, że obmyślając postanowienia zazwyczaj mamy, po pierwsze, więcej czasu wolnego, nie jesteśmy tak obciążeni pracą, a po drugie czujemy, że coś się kończy. Często naszym podsumowaniom mijającego roku brakowało fajerwerków. Tamten rok mógł być nawet dobry, ale… no właśnie, ten niedosyt.

I tu przychodzi „nowa szansa”, „nowy rok- nowa ja”.

Tymczasem po dwóch tygodniach stycznia, kiedy to znów wpadliśmy w kierat pracy, obowiązków i świąteczny luz popadł w niepamięć, ten nowy rok już nie jest taki nowy, a nowa szansa trochę blednie.

Dlaczego?

Gdyż obmyślając niecny plan na radykalną poprawę jakości swojego życia miałaś dużo wolnego czasu i na tamten moment zupełnie realnym WYDAWAŁO Ci się, że będziesz wstawała o tej 5 rano i że nie będzie obciążeniem dla Ciebie ten fitness 4 razy w tygodniu plus dodatkowe lekcje z języka.

Rozumiesz?
Zbyt wiele rzeczy i za duża częstotliwość. Te szalenie ambitne plany były po prostu nierealne.
Zaczęły umierać, gdyż:

– zderzyły się z realiami Twojego życia, z brakiem silnej woli i konsekwencji,

– wyczerpał się zapas fajerwerków pt. „nowy rok-nowa ja”.

 

Wiele osób uważa, że najtrudniejszy jest pierwszy krok.
Nie do końca mogę się z tym stwierdzeniem zgodzić.
Czasem równie trudny jest drugi, trzeci i czwarty, gdzie od MOTYWACJI większą rolę zaczynają odgrywać konsekwencja i sumienność.
Jakiś czas temu sporo zostało przeze mnie napisane na temat przereklamowanej motywacji.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat, to serdecznie zapraszam Cię do zapoznania się z tym wpisem. 

 

Zatem, jak planować, by postanowienia zrealizować?

Po pierwsze, zaczynaj małymi krokami.

Przykładowo: Chcesz nauczyć się języka? To nie radzę od razu zapisywać się na intensywny kurs 5 razy w tygodniu. Zacznij spokojnie i wyrób w sobie nawyk.

Po drugie, zacznij od wyznaczenia MINIMUM

Oznacza to, że przykładowo każdego dnia nauczysz się MINIMUM trzech nowych słówek albo przeczytasz i przetłumaczysz MINIMUM 5 zdań w obcym języku – przecież to tak niewiele. Lepiej dla naszej efektywności ustalić dzienne MINIMUM i je wykonać niż porywać się z motyką na słońce i później walczyć z wyrzutami sumienia, że znowu nie wyszło.

Po trzecie PROGRES.

Chcesz schudnąć?
To może w pierwszym tygodniu przestaniesz słodzić herbatę albo zrezygnujesz z jednej słodkiej przekąski. Z każdym tygodniem możesz powoli i racjonalnie podnosić sobie poprzeczkę i dzięki temu nie zniechęcisz się od razu do wdrażania zmian.
Ta metoda jest skuteczna dlatego, że nie rzucasz się od razu na głęboką wodę pt. dieta wege albo ketogeniczna.

Powoli, sukcesywnie, a do celu.

Takimi metodami i krokami można zrealizować każdy cel. Wielozadaniowość bywa przereklamowana i na dłuższą metę jest szalenie obciążająca. W związku z tym, nie radzę jednocześnie podejmować się realizacji wielu postanowień. Po woli, po kolei.

Jeżeli robisz wiele rzeczy na raz, to nic nie robisz na 100%.

Jeśli marzy Ci się ogromne przedsięwzięcie, to je również możesz w podobny sposób zrealizować, tylko rozczłonkuj je np. na kwartały, te na miesiące i w każdym miesiącu wyznacz małe kroczki, które musisz pokonać, by przybliżyć się do tego OGROMU.

 

Wspaniała istoto, jeśli każdego dnia zrobisz jeden tip top, to za tydzień znacznie się przesuniesz, za miesiąc pokonasz znaczną odległość, a być może za rok tam dojdziesz, ale pod warunkiem, że będziesz konsekwentnie sprawdzała:

  • czy nadal ten cel jest dla Ciebie atrakcyjny?
  • czy coś się zmieniło?
  • na jakim etapie jesteś?
  • co Ci się udało, co było dobre?
  • co było trudne?
  • co się nie udało?
  • z jakiego powodu się nie udało?
  • co można zrobić lepiej?

Najlepiej te pytania zadawać w momencie stawiania „kamieni milowych” danego przedsięwzięcia.
Kamienie milowe są etapami projektu, po wykonaniu których można dokonać choćby częściowej analizy wykonanej pracy.
Termin ten jest stosowany w zarządzaniu projektami, jednak ma ogrom zastosowań w innych dziedzinach.
Może wyznaczać początek, środek i koniec każdego przedsięwzięcia.
Ponadto analiza kamieni, pokazuje progres działań oraz przyczynia się do otrzymania rzetelnej informacji zwrotnej o podejmowanych decyzjach.
Zaleca się, by cały projekt bądź przedsięwzięcie podzielić na kilka kamieni milowych.
Wyznacza się je w celu podsumowania pewnego etapu pracy bądź wykonanych zadań.

 

Zjedzenie całego słonia na raz jest niemożliwe,

dlatego należy podzielić go na kawałki

i rozłożyć konsumpcję w czasie. ?

 

Mam nadzieję, że ta metafora wystarczająco wyjaśniła sens tworzenia kamieni milowych.
Jednak, najważniejsze w tych wszystkich postanowieniach jest to, czy naprawdę chcesz tych zmian?

Bo kto chce szuka sposobu, a kto nie chce szuka powodu.
Czyż nie? 😉 

Psssst… zapraszam Cię również do zapoznania się z wpisem, który jest powiązany z realizacją wyznaczonych celów: Efektywne zarządzanie czasem.

Peace and Love!
ProWoman
Kinga Kulczycka

 

 


Kinga

Kinga

Nazywam się Kinga, jestem niepokorną pasjonatką życia. Moim mottem jest stwierdzenie, że nic w życiu nie dzieje się bez przyczyny. Zgodnie z tym uczę kobiety, że nawet jeśli los zsyła same cytryny, to nie warto gorzknieć pod ich wpływem- tylko zrobić lemoniadę... i sprzedać ją innym. Jeśli szukasz więcej informacji, zapraszam do strony O MNIE.

10
Dodając komentarz zgadzasz się z polityką prywatności ProWoman

avatar
5 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
Kingatesko.bizHollyMonika Kilijańskagrafy w podróży Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Adasio
Gość
Adasio

Ja mam nadzieję że w tym roku będę wytrwała z noworoczny i postanowieniami. A zrobiłam ich specjalnie bardzo niewiele żeby się w nich nie pogubić jak w poprzednich latach ?

grafy w podróży
Gość

Małe kroki to dobry pomysł, tylko zawsze kuszą duże wyzwania. Wsparcie drugiej osoby, cierpliwość, można wymieniać, a życie swoje. Trzymamy kciuki za wszystkich co coś postanowili, my postanowiliśmy być szczęśliwy, reszta się sama zrobi.

Monika Kilijańska
Gość

Właśnie tak ważne w tym przypadku jest mierzyć siły na zamiary i być elastycznym.

Holly
Gość

No.popatrz, też o tym pisałam. Popularny temat. A o słoniu też czytałam?

tesko.biz
Gość

Mam nadzieję, że uda mi się wytrwać w postanowieniach noworocznych. Chociaż muszę się przyznać, że u mnie czasem bywa z tym kiepsko.