abc wystąpienia czesc 1 ProWoman Kinga Kulczycka ProWomanABC wystąpienia publicznego część 1
-czyli bój się i rób.

 

Witajcie moi mili.
Zgodnie z obietnicą złożoną na fanpage ProWoman, dzisiejszy artykuł będzie traktował o drodze, którą przeszła jedna z moich klientek. W celu zachowania anonimowości pozwolę sobie nazwać ją „Emilią”.

Zatem, Emilia stanęła przed bardzo wymagającym wyzwaniem. Mianowicie, miała wygłosić przemówienie w obcym języku w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej w międzynarodowej korporacji.

Nasza praca skupiała się na kilku najważniejszych aspektach:

  1. Opanowaniu ogólnego strachu, stresu i zdenerwowania wywołanego zbliżającym się wydarzeniem.
  2. Rozwianiu obaw przed przemową skierowaną do autorytetów z jej branży.
  3. Zminimalizowaniu lęku przed wystąpieniem w obcym języku.
  4. Zrozumieniu podstaw komunikacji niewerbalnej oraz różnic kulturowych.
    W tym zakresie pracowałyśmy nad: tonem głosu, mimiką twarzy, postawą ciała, w tym ułożeniem nóg oraz gestykulacją.


Zakres tematyczny jest bardzo szeroki, zatem podzielę go na kilka wpisów.

W dzisiejszym omówię podstawowe, lecz kluczowe zagadnienie, czyli przygotowanie tekstu wystąpienia.
Podstawową kwestią, od której należało rozpocząć pracę z tym wyzwaniem było przygotowanie przez Emilię dobrego wystąpienia oraz nauczenie się go.

Brzmi bananie- ale takie nie jest.
Spora część osób, która stoi przed podobnymi wyzwaniami, zapomina o tej ważnej kwestii i chce przechodzić do pracy nad emocjami bądź wizerunkiem podczas przemawiania.
(CZĘSTY BŁĄD)

Przygotowanie pisemnej formy przemówienia oraz bardzo dobre zaznajomienie się z tekstem uwarunkowało inne aspekty tego wyzwania.

Po pierwsze, Emilia stała się ekspertem od zagadnienia, o którym miała opowiadać.
Nie nauczyła się tekstu kropka w kropkę, bo nie to było celem, lecz umiała parafrazować własne słowa i spostrzeżenia itd.
Po drugie, sama świadomość tego, że zna dogłębnie swój temat pozwoliła jej poczuć się pewniej i odważniej. Jest jeszcze kilka innych aspektów, jednakże opiszę je w dalszych częściach tego cyklu. Nauka- nauką, jednak jak stworzyć to przemówienie?

Tworzenie przemówienia.

Przede wszystkim, Emilia zrobiła punkty przemówienia, które były jej potrzebne dwukrotnie.
Na początku pisania wystąpienia służyły jej za ramowy plan, poprzez rozbudowę którego stworzyła całe przemówienie. Natomiast, w ostatnim etapie te same punkty zapisała na kartce i były „spisem treści”, którą chciała przekazać publice.

Posiadanie kartki podczas przemówienia jest dopuszczalne,
a sam fakt jej posiadania nie jest w złym tonie,
jeżeli tylko mówca nie odczytuje całego przemówienia
i nie jest do niej kurczowo przyklejonym.

Emilia zdecydowała się na posiadanie kartki, na której było zapisane raptem 7 punktów, czyli jej „spis treści”. Ta kartka była dla niej psychicznym wsparciem i pewnego rodzaju buforem bezpieczeństwa.

Kartka i inne ściągi.

W kwestii przygotowania kartki, istotnymi aspektami było to, by:

  • wszystkie punkty zmieściły się na jednej stronie.
  • czcionka była odpowiednio duża, aby w stresujących momentach nie szukać spanikowanym spojrzeniem, gdzie się „jest” w tekście.
  • uposażyć się w podkładkę pod kartkę, by nie wisiała jak śledź ani w chwilach maksymalnego stresu nie została zmięta, pogięta i wymemłana.

Jak już wcześniej wspomniałam posiłkować się kartką, nie oznacza CZYTAĆ z niej.
Dlatego przestrzegam przed zabieraniem całego przygotowanego przemówienia. Ponadto, całe przemówienie ma od kilku do kilkunastu stron i gdy podczas wystąpienia mówca odwraca kolejne kartki, to zaczyna wyglądać jak nerwowy magazynier na inwentaryzacji- co odbiera mu powagę i pewność siebie.

Podział przemówienia.

Istotna jest przemyślana budowa oraz przestrzeganie kluczowych części składowych przemówienia.
W przypadku Emilii, dzięki odpowiedniemu podziałowi czasu oraz temu, że cześć informacyjna i merytoryczna była połączona z elementami humoru oraz została zastosowana metafora, to całe przemówienie stało się lepiej przyswajalne dla słuchaczy.

Rola metafory i fenomen storytellingu.

O tym, jak ważne jest dobre rozpoczęcie, chyba nikogo nie muszę przekonywać.
W nim właśnie można zastosować po raz pierwszy dobrą metaforę.
To ona będzie łącznikiem pomiędzy wstępem, rozwinięciem a zakończeniem. Będzie spajać wypowiedź i zaciekawiać słuchacza.
Metafora może mieć przeróżne formy, najlepiej wybrać coś, co jest bliskie słuchaczom.
Storytelling jest wyższą formą świadomej komunikacji zarówno w klientami, współpracownikami oraz jak w tym miejscu- ze słuchaczami. Jej zadaniem jest budowanie narracji, która jest opowiadaniem historii, lecz w sposób niezwykły.
Głównymi składowymi dobrego storytellingu są: budowanie więzi ze słuchaczem, pobudzanie jego emocji oraz autentyczność i spójność swojego przekazu.
Tak w ekspresowym skrócie, bo uważam, że to zagadnienie zasługuje na zupełnie oddzielny artykuł.

Umiar i pokora.

Istotne jest również to, by podczas wystąpienia zachować umiar i nie zarzucić odbiorów zbyt wieloma rysami historycznymi, datami, danymi i wykresami. Nadmiar suchych informacji może wyłącznie przytłoczyć, znużyć, a nawet zniechęcić słuchacza.

Złoty środek.

Warto skupić się na omówieniu 3 aspektów bądź kwestii omawianego zagadnienia.
Dlaczego?
Dlatego, że człowiek najlepiej zapamiętuje to, co słyszy na początku i na końcu wypowiedzi.
Czasem przypadkiem zapamięta również jedną rzecz z środka. ? Czasem.
Ponadto, ludzie najbardziej lubią słuchać o sobie, o tym co ich dotyczy, o rozwiązywaniu swoich problemów. Analogię można dostrzec przy oglądaniu zdjęcia grupowego, mało kto zastanawia się nad światłem, scenerią czy warunkami panującymi w trakcie ujęcia, każdy najpierw szuka na nim siebie.

Więc, jeśli tylko można, to warto mieć tę informację gdzieś z tyłu głowy.
Moi mili, to tyle na dziś, w kolejnej części zajmiemy się dalszymi losami Emilii.

 

Peace and Love!
Kinga Kulczycka
ProWoman

 

P.S. Jeżeli nie chcesz przegapić kolejnej części z tego cyklu, to zachęcam do zapisu na Newsletter. 

 


Kinga

Kinga

Nazywam się Kinga, jestem niepokorną pasjonatką życia. Moim mottem jest stwierdzenie, że nic w życiu nie dzieje się bez przyczyny. Zgodnie z tym uczę kobiety, że nawet jeśli los zsyła same cytryny, to nie warto gorzknieć pod ich wpływem- tylko zrobić lemoniadę... i sprzedać ją innym. Jeśli szukasz więcej informacji, zapraszam do strony O MNIE.

9
Dodając komentarz zgadzasz się z polityką prywatności ProWoman

avatar
5 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
KingaHollySpeckled FawnAleksandra ZałęskaNewenglandBlog.pl Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
NewenglandBlog.pl
Gość

Bardzo nie lubię przemawiać publicznie. Zabawne jest to, że uczę i powinnam być „oswojona” z takimi sytuacjami. Mam jednak pewną blokadę. Czuję się swobodnie do 20, max 30 osób. Jeżeli jest więcej to mam z tym duży problem.

Aleksandra Załęska
Gość
Aleksandra Załęska

Nie lubię wystąpień publicznych, zawsze boję się że zapomnę co miałam powiedzieć ;(

Speckled Fawn
Gość

Nie znoszę publicznych przemówień, ale czasami jestem do nich zmuszona (co ciekawe jestem nauczycielką i mówienie przed grupą 20-30 nastolatków mnie nie rusza :P). Rady wydają się bardzo dobre, wypróbuję przy następnej okazji 🙂

Holly
Gość

Tekst tak dobry, że do przeczytania wiele razy?

trackback

[…] W pierwszej, wprowadzającej części omawiałam fundamentalny element dobrego wystąpienia, czyli przygotowanie tekstu przemówienia. […]